czwartek, 12 czerwca 2008

Zucchine tonnate

Prawie wegetariańska wersja vitello tonato, klasyka włoskiej kuchni. Prawie, bo podstawą sosu jest jednak tuńczyk. Jestem przekonana, że danie to przypadnie do gustu mięsożercom, którzy podobnie jak my, mięso jadają bardzo rzadko :)

Natrafiłam na ten przepis, podany przez Thiessę, w Galerii Potraw. Natychmiast mi się spodobał i jeszcze tego samego wieczoru postanowiłam przygotować go na kolację. Oczywiście nie byłamy sobą gdybym nie przygotowała go po swojemu (to silniejsze ode mnie… ;)) zastępując między innymi śmietanę greckim jogurtem oraz tuńczyka w sosie własnym tuńczykiem w oliwie, który moim zdaniem, jest mniej suchy.
Od tamtej pory zucchine tonate jak je nazywamy, bardzo często goszczą na naszym stole. Zachęcam Was do wypróbowania tego przepisu. Zapewniam, że nie będziecie tego żałować:)


Porcja dla 2 osób:
6 małych, jędrnych cukinii
1 puszka tuńczyka w oliwie
1/2 opakowania greckiego jogurtu (nam bardzo smakują jogurty firmy Total)
1 garść listków bazylii
1 garść listków zielonej pietruszki
1/2 garści koperku
1 łyżka solonych kaparów
1 łyżka oliwy
1 łyżka soku z cytryny
1 ząbek czosnku
pieprz
sól

Przygotowanie :
Cukinie umyć i pokroić wzdłuż na ćwiartki. Upiec je na spryskanej oliwą patelni tak aby były podpieczone pozostając jednocześnie chrupkie. Oprószyć je świeżo mielonym pieprzem i odrobiną soli.
Zmiksować na gładką masę tuńczyka (z sosem) wraz z pozostałymi składnikami. Gorące cukinie ułożyć na talerzu, polać zimnym sosem i niezwłocznie podawać.

Ten tuńczykowy sos świetnie się również sprawdza jako dip, w którym możemy maczać surowe kawałki warzyw. Natomiast jeśli zmniejszycie ilość jogurtu powstanie smaczne smarowidło do kanapek.

Smacznego !


RECETTE EN FRANÇAIS : Zucchine tonate

niedziela, 25 maja 2008

Obiad w domu z niebieskimi okiennicami

Niedzielny obiad w domu Zii Cri to już niemalże tradycja. Długoletnia i bardzo przyjemna tradycja :)


Pomimo tego, że pogoda nas nie rozpieszcza i że w zasadzie nie ma się najmniejszej pewności czy za moment znowu nie zacznie padać, obiad w ogródku z widokiem na zielnik to prawdziwa przyjemność.
W ostatni weekend Zia Cri jak zwykle kulinarnie nas zaskoczyła. Mieliśmy okazję wypróbować fusion włosko-szwajcarski czyli prawdziwy makaron z pszenicy durum w ziołowym sosie z dodatkiem tradycyjnej kiełbasy nadziewanej kapustą, specjalności z kantonu Vaud. Następnie na stole pojawiła się miska młodych pędów sałat prosto z ogródka oprószonych grubo mieloną solą oraz obficie skropionych oliwą produkcji naszych znajomych. Na deser dostaliśmy wspaniałe truskawkowo-jogurtowe lody. Hmm… :)


Truskawkowo-jogurtowe lody Zii Cri
- dla 4 osób:
500 g dojrzałych truskawek
1 banan
250 g jogurtu
4 łyżki cukru
1/2 szklanki mleka
1/2 szklanki śmietany

Przegotowanie :
Truskawki wraz z bananem rozgnieść widelcem i wymieszać z pozostałymi składnikami. Zamrażać w maszynie do lodów lub w zamrażalniku w odkrytym, płaskim naczyniu przez 3-4 godz. do momentu, gdy wszystko zgęstnieje. Następnie ponownie wszystko dokładnie wymieszać rozbijając powstałe kryształki lodu. Przykryć i wstawić do zamrażalnika na kolejne 3-4 godz. Wyjąc 10 minut przed podaniem.

Smacznego!



RECETTE EN FRANÇAIS : Déjeuner dans la maison aux volets bleus

Kanapka z truskawką

Bywają takie dni, że na samą myśl o tym, że miałabym spędzić więcej niż 5 minut w kuchni, robi mi się słabo. Wczoraj był właśnie jeden z takich dni.
Przed wyjściem z domu na targ wypiłam tylko kawę, w dodatku bezkofeinową bo jak się okazało innej zabrakło... Zła jak osa postanowiłam, że śniadanie zjem po powrocie.
Po powrocie jednak moja niechęć do przebywania w kuchni nie minęła, natomiast pojawił się głód, który należało jak najszybciej zaspokoić. Najlepiej czymś zdrowym i oczywiście czymś, co można przygotować w 5 minut. Jedyne co przychodziło mi do głowy, to kanapka :)


Dla jednej osoby:
2 kromki dobrego, wiejskiego chleba
2 łyżki ulubionego, białego serka (ricotta, biały twaróg, mascarpone, świeży kozi serek)
4 duże, dojrzałe truskawki
szczypta cukru wymieszanego z cynamonem lub łyżeczka miodu

Przygotowanie:
Podpieczone kromki chleba posmarować serkiem, obłożyć pokrojonymi w plasterki truskawkami i oprószyć cukrem z cynamonem lub skropić miodem.
Zjeść, uśmiechnąć się i zacząć się zastanawiać co by tu zrobić dobrego i niekoniecznie szybkiego, na obiad:)

Smacznego!


RECETTE EN FRANÇAIS : Tartine à la fraise

poniedziałek, 19 maja 2008

Risotto z fioletowymi szparagami

Risotto mogłabym jeść codziennie. Czasami nawet myślę, że jedzone dwa razy dziennie też by mi się nie znudziło :) Jednak ze względu na mojego małżonka zmuszona jestem pohamować moją miłość do tego dania.
Gdyby ktoś mnie zapytał jakie risotto lubię najbardziej, miałabym nie lada problem z udzieleniem odpowiedzi... Bo tak naprawdę to uwielbiam każde risotto. Wszystko zależy od pory roku. A ponieważ aktualnie przyszedł sezon na szparagi, od kilku tygodni to właśnie one niepodzielnie królują na naszym stole.




Risotto z fioletowymi szpragami - porcja dla 2 osób:
10 fioletowych szparagów (obranych i pokrojonych; bez główek)
2 spore garście ryżu carnaroli (nam akurat ten rodzaj smakuje najbardziej)
1 dymka
1 ząbek świeżego czosnku
1 łyżka oliwy
około 350 ml bulionu warzywnego
3 łyżki śmietany
1/2 łyżki masła
świeżo starty parmezan
sól
czarny pieprz

Przygotowanie:
Czosnek oraz dymkę delikatnie podsmażyć na oliwie (nie rumienić). Dodać ryż i szparagi. Podsmażyć. Gdy ryż stanie się przezroczysty zalać go gorącym bulionem (bulion powinien zakrywać ryż). Gotować na średnim ogniu od czasu do czasu mieszając. Gdyby ryż pochłonął cały bulion i nadal był twardy, należy ponownie dolać gorącego bulionu. Po około 10 minutach dodać główki szparagów. Gdy ryż jest jeszcze bardzo al dente, zestawić garnek z gazu, dodać masło, śmietanę oraz starty parmezan. Wymieszać. Przykryć i odstawić na 5-10 minut (na wyłączonym palniku). Doprawić do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem.

Oczywiście do risotto najlepiej użyć domowego rosołu, który nadaje mu wspaniały, intensywny smak. Zdarza się jednak często, że domowego rosołu nie posiadam. Używam wtedy warzywnego bulionu firmy Morga.

Jeszcze jedna uwaga - do risotto ze szparagów nie dodaję wina, podobnie zresztą jak do risotta z cukinią, czy kwiatami cukini. Mają one według mnie tak delikatny smak, że wino jest tutaj całkowicie zbędne.

Smacznego!


RECETTE EN FRANÇAIS : Risotto aux asperges violettes