niedziela, 4 września 2011

Risotto z cukinią, suszonymi pomidorami i serkiem robiola

To że risotto mogę jeść codziennie już chyba wszyscy wiedzą. Ograniczam się do dwóch razy w tygodniu. No dobrze... czasami trzech ;)
Risotto można przygotować ze wszystkim. Podstawą jednak jest to dobry ryż, okrągły, o wysokiej zawartości skrobi. Mój ulubiony to ryż Carnaroli (czas gotowania od 18 do 20 min), odmiana uprawiana na nizinie padańskiej. Ryż kupuję w 5kg workach bezpośrednio od producenta, tzn. kupują mi go nasi włoscy przyjaciele i co jakich czas uskuteczniają przemyt. Gdyby udało Wam się kupić taki ryż w hurtowych ilościach, to nie martwcie się o jego przechowywanie i problemy z niepożądanymi, latającymi gośćmi. Ryż można przechowywać w zamrażalniku.
Inną odmianą ryżu, z którego przygotowuje się risotto jest Vialone Nano, odmiana uprawiana w okolicach Wenecji. Risotto przygotowywane z tego ryżu podaje się "all'onda", czyli praktycznie płynne - gdy przechyli się talerz, na powierzchni risotto powinno uformować się coś w rodzaju małej fali.
Najłatwiej dostępną i zarazem najpopularniejszą odmianą ryżu do risotto, jest Arborio. Zarówno Vialone Nano jak i Arborio gotuje się od 15 do 16 min.
To, co wrzucimy do risotto to kwestia gustu i własnych upodobań. Może to być mięso, ugotowana kiełbasa (przepis podam, gdy zrobi się zimno;)), wszystkie warzywa, ryby i owoce morza. Mogą to być również owoce jak chociażby truskawki, jagody, cytryny czy melon.
To samo dotycz się sera. Podstawą jest parmezan. W zależności od upodobań możemy poeksperymentować z innymi gatunkami włoskich serów. Najważniejsze, aby wszystkie dodane składniki tworzyły spójną całość. Zachęcam do eksperymentów.
Na koniec kilka słów o winie, bulionie oraz sposobie gotowania. Wino białe lub czerwone, dodaję albo nie. Wszystko zależy od użytych składników. Jeżeli mają delikatny smak, wtedy unikam wina.
Oczywiście najlepsze risotto jest przygotowane na bulionie (mięsnym, warzywnym bądź rybnym) domowej roboty. Niestety nie zawsze takowy mam pod ręką. Wtedy sięgam po dobrej jakości, kupny bulion.
Jeżeli chodzi o gotowanie risotto, to jest wiele szkół. Puryści twierdzą, że bulion należy dodawać do ryżu stopniowo, delikatnie mieszając i czakając, aż ryż wchłonie cały bulion i tak do końca, czyli przez min. 16 minut. Nie wiem. Nie znam. ZiaCri twierdziła, że to wszystko głupoty i nauczała mnie przygotowywać risotto bez stania i modlenia się nad garnkiem. Ryż zalewam całym bulionem od razu i zostawiam samemu sobie (na małym ogniu). Jak mi się przypomni to zamieszam.
Równie świetnie sprawdza się przygotowanie risotto w szybkowarze. Nie dość, że czas gotowania spada do minimum (około 8 min. - na początku należy próbować, żeby wyczuć ten właściwy moment, gdy ryż jest gotowy), to risotto wychodzi nieprawdopodobnie kremowe.
Przygotowując risotto należy pamiętać w zasadzie o jednym. Gdy ryż jest już prawie taki jak być powinien, czyli mocno al dente, wyłączamy gaz, dodajemy ser i masło, lub śmietanę. Przykrywamy i zostawiam na gorącej kuchence na 5 min. Gwarantuję, że wtedy Wasze risotto wyjdzie aksamitne i kremowe. Proste, nieprawdaż? Dokładnie takie właśnie jak jest risotto :)


Risotto z cukinią i suszonymi pomidorami – dla 4 osób:
około 700 ml bulionu warzywnego
300g jak najmniejszych cukini
70g suszonych pomidorów
½ pęczka bazylii
50g świeżego serka robiola
30g parmezanu
5 garści ryżu carnaroli
2 garście orzeszków piniowych
2 ząbki czosnku
1 dymka
1 łyżka oliwy
1 łyżka masła

Przygotowanie:
Cukinię umyć, ususzyć i pokroić w kostkę. Orzeszki piniowe zrumienić na suchej patelni. Bazylię umyć, osuszyć i porwać na mniejsze kawałki.
Poszatkowany czosnek wraz z cebulą delikatnie zeszklić na oliwie z masłem uważając, aby się nie przyrumieniły. Dodać ryż. Podsmażyć. Gdy ryż stanie się przezroczysty dodać cukinię i pokrojone pomidory. Zalać gorącym bulionem. Gotować na średnim ogniu od czasu do czasu mieszając. Gdyby ryż pochłonął cały bulion i nadal był twardy, należy ponownie dolać trochę gorącego bulionu.
Gdy ryż jest jeszcze mocno al dente, zestawić garnek z gazu, dodać ¾ orzeszków piniowych, parmezan, robiolę i bazylię. Wymieszać, przykryć i odstawić na 5 minut na wyłączonym, gorącym palniku.
Doprawić do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem. Podawać oprószone pozostałymi orzeszkami piniowymi i kilkoma listkami bazylii.

Smacznego!


RECETTE EN FRANÇAIS: Risotto aux courgettes, tomates sechées et robiola fraîche

20 komentarzy:

  1. Piekne i pyszne. I ja uwielbiam risotto :) Musze wyprobowac Twoj sposob przygotowania bo ja tradycyjnie stoje przez caly czas nad garnkiem (i wdycham wszystkie aromaty :))

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Risotto to ulubione danie mojego dziecka. Ta propozycja tez mi sie bardzo podoba i chetnie zrobie takie risotto u siebie w domu.
    Zdjecie piekne, apetyczne.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi i wygląda pysznie:) Bardzo podoba mi się pomysł posypania risotta piniolami. Fajny patent z przechowywaniem ryżu w zamrażalniku - nigdy mi to nie przyszło na myśl, ale też dotąd nie dysponowałam pięciokilogramowym workiem ryżu do risotto - żałuję ;) Strasznie dawno nie robiłam risotto... Uściski :-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda pysznie, do tego pięknie i prawie czuję tutaj zapach.
    Bardzo, bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam Cię serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. O Madunnuzza santa! Do zrobienia :) Ps. Odzwyczajam się od używania wina do risotto ze względu na małego żarłacza. Smak jest nieco inny, ale na pewno nie gorszy.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ile ryżu?:)
    Jestem ciekawa, bo jutro zabieram się za risotto właśnie z zebranych w lesie kurek:)

    OdpowiedzUsuń
  7. MAJKA,
    wdychanie aromatów też ma swoje dobre strony ;)

    KAROLKO,
    zauważyłam, że dzieci bardzo lubią risotto. Syn mojej kuzynki w czasie pobytu u nas cały czas domagał się robaczków... Biały ryż kojarzył mu się z robaczkami... ;)

    QUINO,
    posypuję risotto najróżniejszymi ziarnami, wczoraj na przykład prażonymi pestkami dyni :) Bardzo lubię połączenie kremowej konsystencji risotto z chrupiącymi ziarnami lub orzechami :)
    Taki worek mogę Ci kupić, ale przemytem będziesz musiała zająć się sama ;)

    MAJANO,
    bardzo dziękuję i również pozdrawiam :)

    MAŁGOŚ,
    wiesz co dobre :)

    HANIU,
    nam czasami bardziej smakuje bez, niż z winem :)

    BURCZĄCY BRZUCHU,
    na osobę zazwyczaj przewiduję się garść ryżu. Wszystko zależy oczywiście od pojemności garści i staniu wygłodzenia biesiadników;) I tak na 2 osoby u nas są to zazwyczaj moje 3 garście i 2 mojego męża ;)
    Hmmm... risotto z kurkami! Pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ajaj....slinotoku dostalam.....dawno...zbyt dawno nie jadlam risotto....moze dzis???....z tych wszystkich wymienionych przez Ciebie odmian ryzu znam tylko Arborio,ale mysle,ze to wystarczy,zeby dobre risotto zrobic :).....tak....dzis na kolacje bedzie risotto,a "po drodze" okaze sie ,z czym :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze dolewam bulion po trochu, mieszam, modle sie przy garach - ale to mnie relaksuje, wiec nie ma tego zlego ;) Twoje risotto wyglada niesamowicie kuszaco i kremowo!

    OdpowiedzUsuń
  10. GOSIU,
    oczywiście, że wystarczy. Arborio jest bardzo dobrym ryżem.
    Bardzo mi się podoba założenie "po drodze" ;)

    MAGGIE,
    a dlaczego miałoby być? Każdy robi jak lubi! W kuchni, żeby było smacznie musi być również przyjemnie :)
    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. ech te dechy :) Risotto wygląda zachęcająco, świetne zdjęcie jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też risotto uwielbiam. Ostatnio eksperymentuję z dodawaniem do niego składników nie kojarzących się z kuchnią włoską - np. pastę curry czy węgierską pastę paprykową. Efekty smakowe bardzo ciekawe. To zaprezentowane przez Ciebie wygląda bardzo kusząco :) Do czego dostępnego w Polsce można porównać ten serek robiola? Chciałabym wypróbować ten przepis, ale ten serek raczej niedostępny.

    OdpowiedzUsuń
  13. no i sie okazalo "po drodze" ,co w nim bylo,niestety,bylo pozno i do fot zabraklo zarowno swiatla ,jak i czasu....bylo z rukola, suszonymi pomidorami,szwarzwaldzka szynka i dymka zamiast cebuli-pycha.....

    OdpowiedzUsuń
  14. O mojej milosci do risotto moge pisac i pisac. I ciesze sie, ze Ty to tak ladnie wylozylas, duzo sie pojawia na polskich blogach przepisow na "risotto", ktore z tym daniem niewiele maja wspolnego. Pewnie sa i smaczne, ale to nie risotto...

    Moglabym je jesc i piec razy tygodniowo, w praktyce, to jemy raz na 1-2 tygodnie. :)

    Twoja propozycja bardzo do mnie przemawia - moze jedynie dalabym pecorino, bo przywiozlam sobie zapas z Wloch. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. My raczej jestesmy makaroniarze bez opamietania ale risotto tez czasem przyrzadzamy choc nie ukrywam, ze nigdy sie nim nie zachwycalismy jak pastami wszelkiej masci... :) a moze dlatego, ze nigdy nie przywiazywalismy wagi do tego jak sie powinno odpowiednio przygotwac ryz zeby smakowal wysmienicie... a jesli juz robilismy to wlewalismy bulion na raz i na malym ogniu, podobnie jak Ty gotowalismy az nam sie przypmnialo :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Risotto z cukinią robiłam w różnych wersjach, ale nigdy z suszonymi pomidorami, świetny pomysł, następnym razem na pewno dodam.

    Moje ostatnie risotto było w wersji na słodko.Też użyłam Carnaroli, choć zazwyczaj sięgam bo Arborio, bo jest po prostu tańszy. Ciekawa jestem tego trzecigo ryżu, o którym piszesz...


    Pozdrawim!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. To risotto wygląda niesamowicie!
    Widać,że doszłaś do mistrzostwa w jego przyrządzaniu.
    Jestem tak samo fanką i ryż odpowiedni mam zawsze w zapasie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekam zatem na wersję z kiełbasą, a póki co przy najbliższej okazji spróbuję pamiętać o zostawieniu pod przykryciem na 5 minut na koniec. U mnie w zeszłym tygodniu była wersja z groszkiem i wędzonym łososiem

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja dotychczas stałam i mieszałam, Pola jeszcze jesienią poleciła mi zajrzeć do Ciebie, żeby przestać się nad tym garnkiem denerwować, ale jakoś mi to umknęło. Spróbuję, tak jest dużo prościej i ostatnia rada bezcenna.

    OdpowiedzUsuń