Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatki do potraw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dodatki do potraw. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 lipca 2011

Po prostu ziemniaki...

Niejednokrotnie już wyrażałam swoje uwielbienie do wszystkiego co proste, co nie wymaga stania przy garach godzinami, a co smakuje tak, że trudno nie sięgnąć po jedną, dwie, trzy (niepotrzebne skreślić) dokładki.
Wakacje to często okres spotkań przy grillu, a takie ziemniaki pasują jak ulał do grillowych dań. Polecam je również jako dodatek do deski serów lub michy zielonej sałaty. Dla mnie to był strzał w dziesiątkę :)


Ostre ziemniaki w ziołach* – dla 2 osób:
500g młodych ziemniaków
pęczek koperku
pęczek natki pietruszki
kilka gałązek tymianku
4 łyżki oliwy
2 ząbki czosnku
łyżeczka papryczki chili lub Espelette
sól

Przygotowanie:
Zioła zmiksować z czosnkiem i oliwą. Dodać papryczkę. Doprawić do smaku solą.
Ziemniaki umyć, dokładnie osuszyć. Nie obierać. Pokroić na ćwiartki i dokładnie wymieszać z ziołowym sosem.
Piec w nagrzanym do 230°C piekarniku lub na grillu przez około 20 – 30 minut. Ziemniaki powinny się zezłocić i być miękkie. Podawać natychmiast.

* wydaje mi się, ze podobny przepis widziałam w którymś numerze Betty Bossi, ale nie pamiętam, którym. Pewnie Bea, fanka BB, będzie wiedziała :)
** na zdjęciu ziemniaki przed pieczeniem :)


Smacznego!


RECETTE EN FRANÇAIS: Les pommes de terre... tout simplement

poniedziałek, 8 marca 2010

Kasza manna à la polenta czyli... Kaszenta*

Pomysłem na danie oraz nazwą kaszenta rzuciła Quinoamatorka.
Zabrakło mi właśnie polenty z kaszką gryczaną, a ponieważ kiedyś zakupiłam w sklepie ze zdrową żywnością taką ni to kaszkę ni to mąkę gryczaną, to postanowiłam trochę pokombinować. Nie żebym nagle polubiła kaszę gryczaną. Tak jakoś mnie naszło na eksperymenty;) Jeżeli chodzi o ww. polentę, to przywożą mam ją nasi włoscy przyjaciele. Bardzo drobno zmielona kaszka kukurydziana wymieszana jest z równie drobno zmieloną kaszką gryczaną. Przynajmniej tak jest napisane na pudełku. Jak już wszyscy wiecie, kaszy gryczanej nie znoszę wręcz organicznie, ale taką polentę jadam. Ze smakiem nawet. Podobnie zresztą jak kaszankę ;) Podejrzewam, że z tej kaszki gryczanej w tej polecie wcale nie ma. Nie czuć jej w ogóle! To takich chwyt reklamowy i wszyscy się na nie go łapią ;)
Rezultat eksperymentów wyszedł bardzo poprawny. Polecam gorąco, tym bardziej, że jak mi doniósł Micho, taką kaszkę można też znaleźć w rodzimych sklepach ze zdrową żywnością.


Kasza manna à la polenta z czarną kapustą – porcja dla 4 osób:
800 ml wody
300 g czarnej kapusty*
160 g kaszy manny
20 g kaszki gryczanej
20 g masła
30 g startej solonej ricotty (można zastąpić świeżą lub nie dodawać w ogóle)
20 g startego parmezanu
sól
pieprz

oraz:
2 ząbki czosnku
wiórki zimnego masła
wiórki parmezanu

Przygotowanie:
Kapustę umyć i poszatkować. Zblanszować, przelać zimną wodą i odstawić do obcieknięcia.
Kaszę manną wraz z kaszką gryczaną wmieszać i rozrobić w pół szklanki zimnej wody. Resztą wody zagotować, dodać kapustę, drobinę posolić. Wodę zagotować, dodać kaszą i cały czas mieszać, aż zgęstnieje. Dodać masło, parmezan i soloną ricottę. Dokładnie wymieszać. Doprawić do smaku.
Można podawać od razu, oprószoną wiórkami parmezanu i masła. Można też przełożyć do naczynia żaroodpornego, wysmarowanego przekrojonymi ząbkami czosnku. Posypać wiórkami masła i parmezanu i zapiec w nagrzanym do 220°C piekarniku przez około 20 minut. W obu wersjach bomba :)

Smacznego!

*o cavolo nero pisałam już tutaj oraz tutaj. Możecie ją bez problemu zastąpić jarmużem

RECETTE EN FRANÇAIS: …

niedziela, 24 maja 2009

Ciecierzyca i surowe warzywa...

...czyli sałatka, która przygotowuje się równie szybko, co znika ze stołu :) Na dodatek świetnie się sprawdza w lunch boxie lub jako dodatek do grillowanego mięsa.
Obydwoje uwielbiamy ciecierzycę i dlatego często gości ona na naszym stole. Dodaję ją do zup, sałatek, robię pasty na bazie ciecierzycy, jak choćby słynny hummus, do którego dodaję także inne warzywa. Ciecierzyca świetnie smakuje z makaronami. Couscous bez okrągłych ziarenek ciecierzycy, to jak młoda kapusta bez koperku ;)
Z mąki z ciecierzycy przygotowuję indyjskie kofty i pakory, sycylijskich panele, czy liguryjskie farinate lub po prostu mieszam ją z innymi rodzajami mąki i smażę placki.
Rzadko używam ciecierzycę z puszki. Zawsze mam jej coś do zarzucenia. Albo nie odpowiada mi jej smak, albo konsystencja. Natomiast kilogramami kupuję suszoną ciecierzycę, zwracając uwagę na to, aby wybierać odmiany o jak najmniejszych ziarenkach, które mają zdecydowanie więcej smaku.
Wróciliśmy z Toskanii i okazało się, że jeszcze udało mi się załapać na końcówkę Tygodnia z Ciecierzycą, który zorganizowała Aga-Aa. Bardzo się z tego powodu ucieszyłam, tym bardziej, że ostatnio chronicznie brakuje mi czasu na wspólne, blogowe gotowanie.


Sałatka z ciecierzycą, marchewką i selerem naciowym - porcja dla 4 osób :
1 szklanka suszonej ciecierzycy (można zastąpić ciecierzycą z puszki)
3 marchewki
2 łodygi selera naciowego
1 dymka
kilka łyżek oliwy o mocnym, zdecydowanym smaku
sól
świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:
Ciecierzycę moczyć przez 12 godzin. Następnie gotować ją, około 45 minut, w wodzie z moczenia. Nie solić wody! Odcedzić ciecierzycę i zostawić na sitku do przestygnięcia.
W czasie gdy ciecierzyca się gotuje, pokroić marchewki w niewielką kostkę, selera naciowego oraz dymkę w cienkie plasterki. Dodać przestudzoną, jeszcze ciepłą ciecierzycę. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Polać oliwą i wymieszać. Odstawić na 20-30 minut, żeby smaki mogły się przegryźć.
Podawać z pajdą dobrego, wiejskiego chleba oraz kieliszkiem dobrze schłodzonego, białego, wytrawnego wina.

Smacznego!


RECETTE EN FRANÇAIS: Pois chiches et légumes croquants...

czwartek, 7 maja 2009

Młoda Kapusta. Po prostu...

Co można napisać o młodej kapuście?
Że jest pyszna? Że zabójczo pachnie wiosną? Że czekamy na nią przez cały rok? Że mogłabym ją jeść i jeść, bo wiem, że nigdy mi się nie znudzi?
Gdy już się doczekamy, gotuję ogromny gar, którego zawartość znika w mgnieniu oka. Potem zawsze zadają sobie to samo pytanie : dlaczego kupiłam jej tak mało?


Młoda kapusta – dla 2 osób:
3 główki młodej kapusty
3 młode marchewki
1 żeberko ze sporą ilością mięsa
1 garść pomidorków koktajlowych (lub jeden, dwa duże, dojrzałe pomidory)
1 duży pęczek koperku
sól
odrobina pieprzu

Przygotowanie:
Żeberko zalać zimną wodą i gotować, aż mięso będzie miękkie i zacznie odchodzić od kości. Wyjąć. Ostudzić i dokładnie obrać mięso z kości. Jeżeli kawałki mięsa są zbyt duże, pokroić je na mniejsze. Przełożyć ponownie do garnka wraz z umytą i pokrojoną w cienkie plasterki marchewką. Gotować na wolnym ogniu.
Kapustę opłukać pod zimną wodą. Wyrzucić, jeśli są zniszczone, dwa pierwsze liście. Poszatkowaną kapustę przekładać w partiami do gotującego się mięsa.
Po 10 minutach dodać przekrojone na pół pomidorki i poszatkowany koperek. Wymieszać i gotować jeszcze około 10 minut. Doprawić do smaku solą i odrobiną pieprzu.
Podawać z młodymi ziemniakami lub z pajdą wiejskiego chleba oraz szklanką zimnego kefiru :)

Smacznego!


RECETTE EN FRANÇAIS: Chou nouveau. Simplement...

niedziela, 16 listopada 2008

Pularda w miodowym sosie

W ostatnim numerze Saveurs znalazłam fajny przepis na młode perliczki w miodowym sosie z winogronami. Przepis na tyle mi się spodobał, że postanowiłam przygotować go bez żadnych "udoskonaleń" z mojej strony. Zapisałam sobie (!) nawet wszystkie składniki, które były potrzebne i udałam się na zakupy. Jakie było moje zdziwienie, gdy dziś rano odkryłam, że zamiast perliczki kupiłam pulardę, octu z czerwonego wina ocet buraczany, a czerwonych winogron białe... Od zawsze powtarzam, że robienie listy zakupów nie ma najmniejszego sensu, przynajmniej w moim wypadku ;) Po krótkiej refleksji doszłam do wniosku, że skoro i tak nie mam potrzebnych składników, to nie ma co się bawić w dokładne przestrzeganie oryginalnego przepisu.
Pulardę podałam z białą kapustą z dodatkiem Massalé, przyprawy z wyspy Reunion. Massalé można przygotować bez najmniejszego problemu samemu mieszając, w odpowiednich proporcjach, ziarna kolendry, czarny pieprz, kuminu, ziarna kardamonu, gałkę muszkatołową, goździki, cynamon, ostrą, suszoną papryczkę oraz ziarna kozieradki. Jeśli ktoś z Was byłby zainteresowany, to z chęcią podam dokładne proporcje oraz sposób wykonania.


Pularda w miodowym sosie - porcja dla 2 osób:
2 filety z pulardy ze skórą
2 łyżki miodu
1 łyżka masła
1/2 kieliszka czerwonego wina
mała kiść dojrzałych winogron
sól
pieprz

Biała kapusta na słodko z egzotyczną nutą:
1/2 główki małej kapusty
1 marchewka
1 cebula
1 łyżka masła
1 łyżka oliwy
2-3 łyżki miodu
1 łyżka octu buraczanego (można zastąpić innym ;))
1 łyżeczka Massalé
sól
pieprz

Przygotowanie:
Cebulę pokroić w kostkę i delikatnie podsmażyć na maśle z oliwą. Dodać startą na grubej tarce marchewkę oraz poszatkowaną białą kapustę. Ocet wymieszać z miodem i dodać do kapusty. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dusić na małym ogniu pod przykryciem, aż kapusta zmięknie. Pod koniec dodać łyżeczką Massalé. Wymieszać i odstawić.
Nagrzać piekarnik do 200°C. Zrumienić na maśle filety pulardy zaczynają od strony ze skórą. Przełożyć na drugą stronę i smażyć jeszcze około minuty. Każdy filet oprószyć solą, pieprzem i polać miodem. Odczekać chwilę, aż miód zacznie się karmelizować. Przełożyć filety do naczynia na zapiekanki. Patelnię, na której smażyły się filety, zdeglasować winem i chwilę odparować. Tak powstałym sosem polać filety. Dodać winogrona. Piec w piekarniku nie dłużej niż 10 minut, przez ostanie 3 minuty grillować. Po wyjęciu z piekarnika pokroić na plastry. Podawać z kapustą. Polecam :)

Smacznego !


RECETTE EN FRANÇAIS : Poularde au miel

czwartek, 28 lutego 2008

Cavolo nero... troche inna włoska kapusta

Nie wierzyłam własnym oczom, gdy w sobotę rano zobaczyłam wspaniałe, długie, ciemnozielone liście na straganie naszego sprzedawcy warzyw! Ponieważ nigdy wcześniej nie miałam okazji stanąć oko w oko z tym warzywem, zaczęłam się dopytywać:
- Co to?
- Kapusta - odpowiedział mi sprzedawca, a diabliki w jego oczach wywinęły radosnego kozła... Zaczyna się, pomyślałam. Łatwo nie będzie, mało kupujących przy straganie, a on najwyraźniej ma ochotę na żarty.
- To widzę. A co to za kapusta? - nie dawałam za wygraną.
- Włoska. Taka sama jak ta okrągła, tylko że po tej przejechał samochód i się spłaszczyła...
- Cieeeekawe... A nazywa się jak? - drążyłam
- Kapusta włoska - odpowiedział zadowolony z siebie
- A po włosku?
- (...) tutaj padła nazwa w dialekcie, której absolutnie nie jestem w stanie powtórzyć.
Najwidoczniej wyraz mojej twarzy musiał zmienić się niepokojąco, bo natychmiast dodał:
- Cavolo nero di Toscana.
Więcej mi nie trzeba było!
- 3 kg poproszę!

O istnieniu tej kapusty dowiedziałam się już jakiś czas temu przy okazji przeglądania kulinarnego przewodnika po Toskanii. Wtedy to wpadł mi w oko przepis na tradycyjną zupę Ribollita Toscana, do przygotowania której używa się między innymi „czarnej kapusty”.

3 kg kapusty to zdecydowanie za dużo na zupę, którą miałam zamiar ugotować. Tak więc postanowiłam poeksperymentować z tym świeżo odkrytym warzywem. Oto rezultat:





Smażone ziemniaki z czarną kapustą

Porcja dla 2 osób:

400 g ziemniaków
6 liści cavolo nero
4 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy
sól
pieprz

Przygotowanie:
Ziemniaki obrać, umyć, osuszyć i pokroić w kostkę. Czosnek poszatkować. Kapustę umyć, osuszyć i pokroić w paski. Na patelni rozgrzać oliwę. Wrzucić ziemniaki, po 5 minutach dodać czosnek i kapustę. Smażyć na średnim ogniu pod przykryciem od czasu do czasu mieszając, żeby warzywa nie się przypaliły. Po około 30 minutach warzywa powinny być miękkie. Przed podaniem doprawić do smaku solą i pieprzem.
Polecam do pieczonego mięsa :)

Smacznego!