Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzyby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzyby. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 października 2012

Tarta z kurkami i szynką parmeńską

W zamrażalniku mam zawsze kawałek kruchego ciasta. Słonego i słodkiego. Zamrożonego już w formie do pieczenia tart. Gdy dostaję od przyjaciół SMSa "Jesteśmy w Lozannie. Będziemy za pół godziny" nie panikuję. Spokojnie otwieram zamrażalkę i, w zależności od czego czy za pół godziny będzie akurat pora na podwieczorek lub kolację, wyjmuję ciasto słodkie lub słone. Następnie szybki przegląd lodówki i gdy przyjaciele przekraczają próg ruiny tarta już się piecze.
Tym razem była pora kolacji, a ja w lodówce miałam kurki, szynkę parmeńską i dużo tymianku. Świeżego.
Do tego zielona sałata, z paskami marchewki i włoskiego kopru oraz miodowy sos vinaigrette. A wszystko to okraszone miłą dyskusją w gronie przyjaciół. Czyli tak jak lubię najbardziej :)


Tarta z kurkami, szynką parmeńska i tymiankiem - dla 4 osób:
kruche ciasto
200 g kurek
100 ml śmietany
30 g gruyère'a lub parmezanu
4-5 plasterków szynki parmeńskiej (można zastąpić np. wędzonym boczkiem)
2 jajka
2 posiekane ząbki czosnku
2 łyżki ostrej musztardy francuskiej
1 posiekana cebula
1 łyżka masła klarowanego - ghee
garść świeżych listków tymianku
sól
świeżo mielony czarny pieprz

Przygotowanie:
Ciasto podbiec na biało przez 10-15 min. w piekarniku nagrzanym do 180°C. Wyjąć z piekarnika i ostudzić. Cienko rozsmarować na dnie musztardę
Tymianek umyć, osuszyć i obskubać listki. Kurki szybko umyć i osuszyć. Większe przekroić na pół. Cebulę wraz z czosnkiem zeszklić na klarowanym maśle. Dodać kurki oraz szynkę parmeńską pokrojoną w paski. Smażyć około 10 minut. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Odstawić do ostygnięcia.
W tym czasie wymieszać jajka ze śmietaną. Dodać starty ser oraz listki tymianku. Wymieszać z przestudzonymi kurkami i wyłożyć na podpieczony spód.
Piec przez około 40 minut w nagrzanym do 180°C piekarniku. Podawać gorące z zieloną sałatą.

Smacznego!


RECETTE EN FRANÇAIS: Tarte aux chantrelles, jambon de parme et thym.

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Rigatoni z dynią Hokkaido i suszonymi borowikami

Zamknęłam pewien rozdział w życiu. Mam nadzieję, że nowy szybko się otworzy. Pomimo stresu i niepewności cieszę się z podjętych decyzji. To takie małe usprawiedliwienie mojej nieobecności na blogu.

Poza tym mam kota. Dosłownie i w przenośni :)
Balthus, zwany również pieszczotliwie Gadziną, jest z nami od miesiąca. Zapałał wielką miłością do Looko, który od początku zaakceptował nowego domownika praktycznie bez zastrzeżeń. Ze stoickim spokojem zezwala mu na obgryzanie ogona i wyjadanie z miski.
Zdjęcia naszego zwierzyńca wkleję, gdy tylko uda mi się je zrobić. Zwierzyniec jest szybki, wykazuje niespożytą energię i pozowanie do zdjęć wcale go nie interesuje.

Bardzo lubię połączenie słodkawej dyni z grzybami, nie tylko suszonymi. Na jesieni często robiłam sałatkę z pieczonej dyni, borowików oraz rukoli skropionej ostrym, balsamicznymi octem. To jedna z moich ulubionych sałatek.
W weekend, w szale zakupów przedświątecznych, kompletnie zapomnieliśmy o zakupach spożywczych. W lodówce oprócz światełka znalazłam połowę zapomnianej dyni, śmietanę oraz alpejski ser Bettelmatt*, który przywieliśmy z krótkiego wypadu za włoską granicę. Kluchy w spiżarni zawsze mam. Podobnie jak suszone grzyby. Tak powstał wczorajszy obiad. Kolorowy i banalnie prosty, ale jaki dobry. Gorąco polecam!


Rigatoni z dynią Hokkaido i suszonymi borowikami – porcja dla 2 osób:
200g makaronu rigatoni lub penne
150ml słodkiej śmietanki
100g sera Bettelmatt (można zastąpić miękkim, dobrze rozpuszczającego się serem np. do raclette lub łatwiej dostępną Fontiną)
½ średniej wielkości dyni Hokkaido
2 garście suszonych borowików
2 ząbki czosnku
1 łyżka klarowanego masła
sól
czerwony pieprz

Przygotowanie:
Borowiki zalać szklanką gorącej wody i odstawić na 15 min. Ser zetrzeć na tarce z grubymi oczkami. Umytą i wydrążoną dynię pokroić w niewielką kostką. Czosnek obrać i posiekać. Delikatnie podsmażyć czosnek na maśle. Dodać dynie i smażyć, aż się przyrumieni i zacznie rozpadać. Następnie dorzucić namoczone grzyby wraz z wodą, w której się moczyły oraz śmietanę. Zmniejszyć ogień i gotować około 10 minut, aż sos trochę odparuje i zgęstnieje.
W tym czasie ugotować makaron al dente. Odcedzić i dodać do gorącego sosu. Oprószyć startym serem i bardzo dokładnie wymieszać. Doprawić do smaku solą i czerwonym pieprzem. Natychmiast podawać

Smacznego!

*Bettelmatt, wyrabiany wyłącznie z surowego mleka krowiego, musi dojrzewać minimum 2 miesiące. Krowy spędzające lato na alpejskich halach na wysokości 1800m n.p.m., żywią się miedzy innymi marchwicą pospolitą (Ligusticum mutellina). To właśnie ta roślina odpowiedzialna jest za specyficzny smak, z którego słynie Bettelmatt. Do produkcji sera o tej nazwie mają prawo jedynie następujące hale alpejskie: Alpe Toggia, Alpe Kastel, Alpe Morasco, Alpe Vannino, Alpe Sangiatto, Alpe Pojana.


RECETTE EN FRANÇAIS: Rigatoni au potimarron et bolets

wtorek, 21 kwietnia 2009

Tarta ze smardzami...

Odkąd pamiętam zawsze bardzo lubiłam grzyby. Jako dziecko jeździłam z rodzicami na grzybobranie i bardzo mi się podobały te poranne wyprawy.
Później, będąc nastolatką, zbierałam grzyby w czasie naszych mazurskich szaleństw na żaglówkach. Pamiętam jak któregoś dnia wróciłam z lasu z torbą pełną dorodnych grzybów i z dumą podałam ją koledze. Kolega Marcin spojrzał na owoc mojego grzybobrania krytycznym okiem poczym, bez najmniejszego wahania, wyrzuciły wszystko do kosza... Udało mi się zebrać całą torbę dorodnych szatanów :)
Niestety lata praktyki w grzybobraniu poszły na marne, bo jak się okazuje jestem w stanie rozpoznać tylko i wyłącznie muchomora... i to też pod warunkiem, że będzie odpowiednio czerwony z białymi, wielkimi kropkami ;) Dlatego grzyby zbieram tylko i wyłącznie w towarzystwie wiedzących. A że większości znanych mi grzybowych specjalistów, to przyjaciele mieszkający w Polsce, więc przez większą cześć roku zmuszona jestem nabywać grzyby droga kupna. Na szczęście, co sobota, pojawia się na targu przemiły pan ze wspaniałymi grzybami, obok których ciężko jest przejść obojętnie. Ostatnim razem skusiłam się na smardze, na które właśnie rozpoczął się sezon :)


Tarta ze smardzami i wstążkami cukini * - prostokątna forma (35 cm długości)
Kruche ciasto :
125 g mąki
95 g masła
20 g mleka
1 małe żółtko
1 łyżeczka soli
kilka kropli soku z cytryny

Farsz :
300 g świeżych smardzy (można zastąpić suszonymi uprzednio namoczonymi w gorącej wodzie)
100 ml śmietany
2 małe cukinie
2 jajka
2 posiekane ząbki czosnku
1 posiekana cebula
1 łyżka ghee (można zastąpić oliwą z dodatkiem odrobiny masła)
garść posiekanych listków bazylii
garść posiekanych listków zielonej pietruszki
sól
pieprz

Przygotowanie :
Zagnieść szybko wszystkie składniki ciasta. Schłodzić przez godzinę w lodówce. Podpiec na biało przez około 10-15 minut w piekarniku nagrzany do 200°C. Ostudzić.
Przygotować farsz. Na łyżce ghee zeszklić cebulę z czosnkiem. Dodać dokładnie oczyszczone smardze (w całości). Smażyć około 5 minut. Ostudzić. Wybrać około 10 najładniejszych kapeluszy i odłożyć na bok. Resztę grzybów posiekać, dodać rozbełtane ze śmietaną jajka oraz posiekane zioła. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Wyłożyć na podpieczony spód. Udekorować całymi smardzami oraz pokrojonymi za pomocą obieraczki do warzyw wstążkami cukini. Piec w 180°C do ścięcia się masy jajecznej, co zajmuje około 30-40 minut.

Tartę ze smardzami robię już od kilku lat i przyznam się Wam, że bije ona wszelkie rekordy popularności wśród naszych znajomych. Gorąco polecam :)

Smacznego!

*Inspiracja przepisem z książki "Cueillez, c'est prêt" autorstwa Marianne Paquin


RECETTE EN FRANÇAIS : Tarte aux morilles et rubans de courgette