środa, 18 września 2013

Clafoutis z jabłkami

Średniej wielkości jabłko pokrywa 14% dziennego zapotrzebowania naszego organizmu na witaminę C, zawiera 4 gramy błonnika, przeciwutleniacze oraz 95 kalorii. Jabłka rosną w naszym klimacie. Nie trzeba ich znikąd sprowadzać. Do szczęśliwców zaliczam tych, co mają własną jabłoń w ogrodzie lub łatwy dostęp do starych, niepryskanych odmian jabłek.
W myśl tego, co napisałam jestem w czepku urodzona. Nie dość, że mam kochającą rodzinę i wspaniałych przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć, to do sadu pełnego starych jabłoni mam niecałe 100 metrów. Wystarczy, że przejdę przez drogę. Ich owoce nie są piękne, jednak smak nie ma sobie równych. Jedne są mniejsze, drugie większe. Czasami można trafić na robaka, bo drzew nikt nie opryskuje.
Cieszą mnie małe przyjemności jak wschód słońca nieprzysłonięty smogiem, beczenie owiec, które sąsiad używa zamiast kosiarki, wieczorne koncerty świerszczy i cisza, która aż dźwięczy w uszach. Cieszy mnie bardzo stara, zdziczała śliwa, która w tym roku obsypana jest cierpkimi owocami wielkości 50 groszówki. Zbiorę je i zrobię nalewkę. Cieszy mnie, że mogę iść do Jacques’a po mleko prosto od krowy i po jajka od wolnych, szczęśliwych kur, które cały dzień grzebią w ziemi. Jestem szczęśliwa, bo mieszkam wśród ludzi, którzy szanują otaczającą przyrodę. Wspólnie oszczędzamy wodę, choć nie cierpimy na jej brak. Segregujemy śmieci nie dlatego, że w tym roku zostały wprowadzone wysokie opłaty za worki, ale dlatego, że mamy świadomość, że wystarczy niewielki wysiłek, aby wszystkim nam żyło się lepiej i zdrowiej.


Clafoutis z jabłkami*dla 4 osób:
700 g twardych, kwaśnych jabłek
4 średniej wielkości jajka
150 ml pełnotłustego mleka
100 ml śmietanki
160 g mąki
140 g cukru
20 g masła
szczypta soli
sok z 2 cytryn
otarta skórka z 1 cytryny
cukier waniliowy

Przygotowanie:
Jabłka obrać, pokroić w cienkie plastry, skropić sokiem z cytryny, aby nie sczerniały.
Jajka utrzeć z 130 gramami cukru, dodać mąkę, sól, otartą skórkę z cytryny i dokładnie wymieszać. Powoli dodawać mleko cały czas mieszając do uzyskania gładkiej masy. Jabłka zalać ciastem i delikatnie wymieszać.
Formę do pieczenia wyłożyć papierem. Jeżeli używacie naczynia do zapiekanek, należy je wysmarować masłem i oprószyć cukrem. Ciasto przełożyć do formy, obłożyć ciasto wiórkami masła.
Piec przez 10 minut w 200°C. Następnie zmniejszyć temperaturę do 150°C i piec przez kolejne 40 minut. Wyjąć clafoutis z piekarnika, oprószyć pozostałym cukrem oraz cukrem waniliowym. Piec jeszcze przez kolejne 10-15 minut. Przed wyjęciem sprawdzić końcem noża czy ciasto się upiekło.
Clafoutis można podawać na gorąco lub na zimno. Ja zdecydowanie wolę gorące, choć ciężko się wtedy kroi i lubi się rozpadać. Po ostudzeniu kroi się znacznie łatwiej, ale smak jest trochę inny. Spróbujcie tak i tak i wybierzcie wersję, która smakuje wam bardziej.

Smacznego!

*podobny przepis podawała kiedyś na swoim blogu Ela 

RECETTE EN FRANCAIS : Clafoutis aux pommes


13 komentarzy:

  1. Pięknie napisane. Tak bardzo się zagubiliśmy w tej całej konsumpcji, plastiku, prędkości.

    A Clafoutis... nigdy nie robiłam. Nigdy. A powinnam już dawno. Zawsze byłam ciekawa. I to bardzo dobry przepis, aby spróbować. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Lisiczko :)
      Zagubilismy sie bardzo. Ja tez. Nawet nie wiem kiedy okazalo sie, ze w szafie mam zbyt duzo par butow, ktorych nie nosze...
      A clafoutis polecam. Proste, dobre smaki. Jestem pewna, ze Ci sie spodobaja :)

      Usuń
  2. Czy mogę prosić o to cudo z dostawą prosto do łóżka?
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swieta prawda i madre Twoje slowa Agnieszko:) Dobrze, ze jeszcze sa ludzie, ktorzy szanuja nature i potrafia ja docenic!
    Ja tez jestem bardzo szczesliwa w mojej podberlinskiej wsi, zbieram jezyny, kwiaty i owoce czarnego bzu, orzechy wloskie i laskowe, chwasty i trawska do wazonu;)
    Clafoutis z jablkami to jeszcze inna wersja szarlotki, tego jeszcze nie bylo;)
    Sprobuje na pewno, jablka w ogrodzie dojrzaly:)
    Pozdrawiam Cie serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Kasiu, mnie warszawiance z kwi i kości, dziś ciężko byłoby wrócić ponownie do miasta. Kocham wieś. Kocham ciszę i spokój. Tutaj jest trochę jak na wakacjach :)
      Clafoutis polecam. Kiedyś m się źle kojarzyło, ale dziś na stałe gości na naszym stole :)

      Usuń
  4. Jak pysznie wygląda, mniam! Ślicznie te jabłuszka poukładane. :)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale masz szczęście, w "moim sadzie" w tym roku nie było ani jednego jabłka :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie daj znać, jeśli w sąsiedztwie pojawi się nieruchomość na sprzedaż. Niezbyt droga oczywiście :-) Pomogę zbierać te jabłka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam jabłka, a tego przepisu jescze nie znałam, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię jabłka w każdej postaci, ale najbardziej na słodko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. szczęście mieszkać w takiej okolicy!

    OdpowiedzUsuń