piątek, 21 października 2011

Zupa dyniowa. Najlepsza. Najprostsza!

Na początku stycznia tego roku otrzymałam mejl od koleżanki z dawnych, studenckich czasów: „Hej Gacek, za 3 dni dołączam do mieszkańców szwajcarskich wsi! Będziemy mieszkać między Genewą a Nyon. Czy Wy też jesteście gdzieś niedaleko w VD? Może po latach uda nam się jakoś spotkać”
Spotkać na mam się udało. Co więcej na jednym spotkaniu się nie skończyło. Dawna znajomość odżyła i rozwija się dobrze. Okazuje się, że 15 lat przerwy w kontaktach niekoniecznie musi je osłabić. Może być zupełnie odwrotnie. Nadal mamy podobne zainteresowania, podobne spojrzenie na życie, lubimy dobrze zjeść i wypić kieliszek dobrego wina. Mężowie nam się świetnie dogadują. Koty trochę mniej ;)
Dwa tygodnie temu wpadliśmy na szwajcarską wieś między Genewą a Nyon. Zostaliśmy poczęstowani między innymi zupą dyniową. Zupą, której zjadłam dwa talerze. Gdyby udało mi się zagłuszyć moje, sprzeciwiające się gwałtownie, dobre wychowanie, poprosiłabym o jeszcze dwa. A najchętniej zjadłabym sama wszystko ;)
Kluczem do sukcesu jest oczywiście dynia. Należy kupić dynią o delikatnym smaku i przede wszystkim unikać takiej o słodkim miąższu. W przeciwnym wypadku zupa wyjdzie mdła i obrzydliwa. Wykorzystałam Dynię olbrzymią (łac. Cucurbita maxima), która jest odmianą bardzo popularną, nie powinniście mieć więc problemów z jej zakupem. Zupa jeszcze bardziej zyskuje na smaku, jak postoi w kilka godzin lodówce.
Zapraszam na najlepszą i najprostszą zupę dyniową, jaką kiedykolwiek dane miło spróbować.


Najprostsza i najlepsza zupa dyniowa Aśki – porcja dla 4 osób:
800g dyni
gałka muszkatołowa
masło
sól
czarny pieprz
czerwony pieprz
około 300ml śmietany 25%
orzechy laskowe (u mnie włoskie)
świeże listki kolendry (akurat nie miałam, więc zastąpiłam natką)
2 suszone borowiki (to akurat mój pomysł)

Przygotowanie:
Przygotować bitą śmietanę. Kubek śmietany ubić, dodać umytą, osuszoną i poszatkowaną natkę i pokruszone orzechy. Przykryć i odstawić do lodówki.
Dynię wydrążyć, obrać ze skórki. Pokroić w kostkę, dodać grzyby i podsmażyć na maśle. Zalać sporą ilością wody (zupa nie powinna byś zbyt gęsta).
Gdy dynia zacznie się rozpadać. Zmiksować. Gdyby zupa była jednak zbyt gęsta, dodać przegotowanej wody i ponownie zagotować. Doprawić do smaku solą, czarnym pieprzem, gałką oraz pozostałą śmietaną.
Do każdej porcji zupy dodać dwie łyżki zimnej, bitej śmietany, oprószyć czerwonym pieprzem. Podawać natchmiast, gdyż śmietana szybko się rozpuszcza.

Smacznego!


RECETTE EN FRANÇAIS: Soupe à la courge. Bonne et simple!

27 komentarzy:

  1. Ja bez śmietany biorę w całości. Nie zważając na dobre wychowanie. :D
    Pięęęękne zdjęcie!
    Uściski! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. MAŁGOŚ,
    bez śmietany to NIE będzie to! Ta śmietana to jest właśnie klu programu. Bez niej zupa jest... tylko dobra :)
    Ściskam i życzę miłego WE!

    OdpowiedzUsuń
  3. tak myślałam, ze ta śmietana to ten clou :)
    wypróbuje :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. musze sprawdzic jaka dynie dzisiaj kupilam. Jesli delikatna, to robie jutro te zupe; pomysl z bita smietana, borowikami i orzechami brzmi bardzo ciekawie.I jesli nawet smakuje z natka pietruszki to w ogole musi byc cudo :-D (zartuje, natke bardzo lubie)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna zupa i piękne zdjęcia!
    Czy ja tez mogę się poczęstować?
    Fajnie,że Wasza przyjaźń odżyła i kwitnie:)
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. No nareszcie, bo już chciałam posłać upomnienie ;-) Wykorzystam pomysł do resztek dyni, oczywiście z bitą śmietaną!

    OdpowiedzUsuń
  7. zupa dyniowa to jedna z niewielu zup, które uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. oj musisz odpalić jeden talerz skoro sama już pochłonęłaś dwa :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ech, czasem chcialoby sie zapomniec o dobrym wychowaniu :) Zupa wyglada naprawde pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bita śmietana??? :)))
    Miliard kalorii :D
    Czekam na dzień, aż napiszę, że będziemy mieszkać blisko siebie :)
    I będziemy się odwiedzać :)
    I razem gotować :D
    Kisssss :*

    OdpowiedzUsuń
  11. taka zupa dla mnie to rewelacja.. z bita smietane jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  12. I sama dynia wystarczy do tej zupy ? Nie potrzeba zadnej marchewki, ziemniakow...?

    OdpowiedzUsuń
  13. z ta bita smietana,to bym byla ostrozna.....ale najprostsze rzeczy sa przewaznie najlepsze,wiec biore w ciemno.....
    Usciski :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Został mi właśnie taki dyniowy olbrzym i nie wiem, co mam z nim począć :) Dobrze, że podsunęłaś mi pomysł, żeby przerobić go na smaczną zupę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję za wszystkie komentarze. Miło mi, że zupa i zdjęcia spodobały Wam się:)
    Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie i życzę miłego tygodnia!

    FANNY,
    wystarczy jak najbardziej :) Zero innych dodatków.

    OdpowiedzUsuń
  16. Najpiękniej sfotografowana zupa dyniowa jaką widziałam:) Osobiście uwielbiam ten smak!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju dyniowe zupy. Ze śmietaną jeszcze nie spotkałam, ale brzmi bardzo interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne fotografie z klimatem mogą zdziałać cuda...niedługo kupuję dymię;)pozdrawiamM.

    OdpowiedzUsuń
  19. Laskowe? Dobry pomysł! Zupę pewnie zrobię, choć zawsze kiedy robię inną niż moją jedna jedyną - ulubioną, korci mnie, by dorzucić prażony kumin...;)

    OdpowiedzUsuń
  20. dzięki za przepis właśnie dynie urosły po raz pierwszy w ogródki i bark inspiracji

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja robię z cukinii ale z dyni też musi być super- słodsza na pewno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie na pewno zupełnie inna ;)
      daj znać jak wyszła

      Usuń