W moim rodzinnym domu kaczka z jabłkami była głównym daniem, które obowiązkowo podawane było na obiad w pierwszy dzień Świat Bożego Narodzenia. Mogłabym bym nawet stwierdzić, że Święta bez kaczki, to jak Wigilia bez uszek i czerwonego barszczu. Nie do pomyślenia! Ponieważ Ptit Suisse, odkąd po raz pierwszy spróbował tak przygotowaną kaczkę, jest dokładnie tego samego zdania, kaczka niepodzielnie króluje na naszym świątecznym stole. Najśmieszniejsze jest to, że w ciągu roku zdarza nam się kupić filety z kaczki, ale nigdy nie przyjdzie nam do głowy, żeby zakupić kaczkę w całości i nadziać ją jabłkami oprószonymi majerankiem. Ktoś mógłby powiedzieć: siła tradycji. Ja jednak jestem zdania, że to bardziej chodzi o siłę... przyzwyczajenia :)
Oczywiście najlepszą kaczkę z jabłkami robiła moja Mama. Inaczej być nie może ;) Moja też jest całkiem niezła, choć w tym roku Ptit Suisse stwierdził, że polskie kaczki są lepsze od tych tutejszych. Z powyższego wnioskuję, że albo mu nie smakowała, albo czegoś ode mnie chce... Stawiam na to drugie ;)

Kaczka z jabłkami – porcja dla 4 osób
kaczka – waga około 1500 g (może być większa)
4 jabłka boskop lub szara reneta
4 ząbki czosnku
4 łyżki suszonego majeranku
2 łyżki brązowego cukru
1 łyżka masła
1 łyżka soli
1/2 szklanki wody
Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 200°C. Kaczkę umyć i osuszyć. W moździerzu rozetrzeć razem 3 łyżki majeranku, czosnek i masło, pół łyżki soli i łyżkę cukru. Powstałą pastą nasmarować dokładnie całą kaczkę. Odstawić na bok.
Jabłka umyć i osuszyć, przekroić na 8 części. Oprószyć pozostałym majerankiem, solą, cukrem i nadziać kaczkę.
Ułożyć kaczkę w brytfannie, polać wodą i piec około godziny polewając od czasu do czasu ptaka powstałym sosem. Kaczka powinna być miękka i przypieczona na złoto. Gdyby za bardzo się przypiekała, można ją przykryć folią aluminiową i/lub zmniejszyć temperaturę w piekarniku do 150°C.
Wyjąć kaczkę z piekarnika. Obwinąć folią aluminiową i zostawić na 10 minut w ciepłym miejscu np. w otwartym, wyłączonym piekarniku. Podawać z pieczonymi warzywami: marchewkami, buraczkami oraz ziemniakami.
Smacznego!
To kolejna moja propozycja na menu Kuchni Świątecznej i Noworocznej
RECETTE EN FRANÇAIS: Canard aux pommes
Oczywiście najlepszą kaczkę z jabłkami robiła moja Mama. Inaczej być nie może ;) Moja też jest całkiem niezła, choć w tym roku Ptit Suisse stwierdził, że polskie kaczki są lepsze od tych tutejszych. Z powyższego wnioskuję, że albo mu nie smakowała, albo czegoś ode mnie chce... Stawiam na to drugie ;)

Kaczka z jabłkami – porcja dla 4 osób
kaczka – waga około 1500 g (może być większa)
4 jabłka boskop lub szara reneta
4 ząbki czosnku
4 łyżki suszonego majeranku
2 łyżki brązowego cukru
1 łyżka masła
1 łyżka soli
1/2 szklanki wody
Przygotowanie:
Piekarnik nagrzać do 200°C. Kaczkę umyć i osuszyć. W moździerzu rozetrzeć razem 3 łyżki majeranku, czosnek i masło, pół łyżki soli i łyżkę cukru. Powstałą pastą nasmarować dokładnie całą kaczkę. Odstawić na bok.
Jabłka umyć i osuszyć, przekroić na 8 części. Oprószyć pozostałym majerankiem, solą, cukrem i nadziać kaczkę.
Ułożyć kaczkę w brytfannie, polać wodą i piec około godziny polewając od czasu do czasu ptaka powstałym sosem. Kaczka powinna być miękka i przypieczona na złoto. Gdyby za bardzo się przypiekała, można ją przykryć folią aluminiową i/lub zmniejszyć temperaturę w piekarniku do 150°C.
Wyjąć kaczkę z piekarnika. Obwinąć folią aluminiową i zostawić na 10 minut w ciepłym miejscu np. w otwartym, wyłączonym piekarniku. Podawać z pieczonymi warzywami: marchewkami, buraczkami oraz ziemniakami.
Smacznego!
To kolejna moja propozycja na menu Kuchni Świątecznej i Noworocznej
RECETTE EN FRANÇAIS: Canard aux pommes





