poniedziałek, 17 grudnia 2007

Moja tarta z jabłkami

Jest wiele powodów, dla których ta właśnie tarta znajduje się na jednej z najwyższych pozycji wśród moich ulubionych deserów. Po pierwsze jest ona bardzo jabłkowa. Po drugie, żeby ją upiec nie potrzebujemy formy do tart, czyli odpada nam problem zmywania ;-) Po trzecie, nie wymaga ona wielkiego nakładu pracy, czasu ani wielkich umiejętności. I na końcu, a może przede wszystkim... jest po prostu pyszna zarówno z jabłkami jak i innymi owcami np. gruszkami, śliwkami, mirabelkami czy morelami.


Tarta z jablkami - porcja dla 6 osób:
Ciasto:
300 g mąki
125 g zimnego masła pokrojonego w kostkę
3 łyżki lodowatej wody
2 cukru
1 jajko
1 łyżeczka cynamonu
szczypta soli

Nagrzać piekarnik do 200°C. Z podanych składników zagnieść kruche ciasto, które następnie należy rozwałkować starając się utworzyć koło o średnicy 30cm. Tak przygotowane ciasto ułożyć na blasze.

Farsz:
6 kwaśnych jabłek np. szara reneta
4 łyżki cukru
2 łyżki mielonych migdałów
1 łyżeczka cynamonu
szczypta mielonych goździków

oraz do posmarowania ciasta:
1 żółtko
1 łyżka kory cynamonowej grubo mielonej (tym razem nie miałam)
2 łyżki grubo mielonego cukru
4 łyżki śmietany

Jabłka obrać i podzielić na ósemki. Ciasto oprószyć dwoma łyżkami cukru zmieszanymi z mielonymi migdałami, zostawiając 5 cm margines bez cukru. Ułożyć pośrodku jabłka cały czas pamiętając o zostawieniu marginesu. Jabłka oprószyć mieszanką cukru, cynamonu i goździków. Założyć brzeg ciasta na jabłka delikatnie przyklepując tworzyć zakładki. Ciasto posmarować jajkiem rozbełtanym ze śmietaną i posypać je grubo mielonym cukrem i korą cynamonową.
Piec około 40 min., lub do momentu, gdy ciasto pięknie się przyrumieni, a jabłka będą miękkie.

Tarta rewelacyjnie smakuje na ciepło z lodami waniliowymi lub nazajutrz z kubkiem gorącej herbaty :)

Smacznego !


RECETTE EN FRANÇAIS : Tarte aux pommes

wtorek, 11 grudnia 2007

Rigatoni z boćwiną i pomidorami

Boćwina (fran. côtes de bettes lub blettes) odmiana o ciemno zielonych liściach i białych łodygach, to warzywo, które po raz pierwszy miałam okazję spróbować na szwajcarskiej ziemi. Ma ona delikatny posmak orzechów laskowych, w którym zakochałam się od pierwszego gryzu. Boćwinę kupuje na targu. Wybieram niewielkie okazy o intensywnie zielonych, jędrnych liściach na białych, małych łodyżkach. Taka właśnie boćwina jest według mnie najsmaczniejsza.
Jak mnie poinformowano, nie jest to warzywo trudne w uprawie. Z tego też powodu postanowiłam, że z nadejściem wiosny posadzę boćwinę w ogródku. Zachęcam Was do tego gorąco, tym bardziej, że boćwiny, która w dawnej Polsce była cenionym warzywem, dzisiaj została prawie całkowicie zapomniana i bardzo trudno na nią trafić na naszych straganach.


Rigatoni z boćwiną i pomidorami - porcja dla 2 osób:
700 g boćwiny
150-200 g makaronu rigatoni
puszka pomidorów pelatti
2 ząbki czosnku
mała papryczka chili (niekoniecznie)
2 łyżki oliwy
starty parmezan
sól
pieprz

Przygotowanie:
Poszatkować dokładnie umyte i osuszone liście i łodygi boćwiny. Na rozgrzanej oliwie zrumienić czosnek i papryczkę uważając, aby nie spalić czosnku. Wyrzucić papryczkę i dodać poszatkowaną boćwinę. Smażyć na mocnym ogniu prze 5 minut. Dodać pomidory i odrobinę wody. Wszystko dusić od czasu do czasu mieszając przez 10 minut, aż sos zgęstnieje Doprawić do smaku solą i pieprzem. W tym czasie ugotować makaron „al dente”. Sos wymieszać dokładnie z makaronem i startym parmezanem. Niezwłocznie podawać.

Jeśli zostanie Wam trochę makaronu, nie należy się tym przejmować. Można go bez najmniejszego problemu odgrzać następnego dnia. Wystarczy wymieszać makaron z odrobiną śmietany i wody. Posypać wiórkami parmezanu i zapiec przez 15 minut.

Smacznego!


RECETTE EN FRANÇAIS: Pâtes aux côtes de bettes

Kozy dwie i ciasto filo

Uwielbiam kozie sery, a w szczególności kozie twarożki. Wielką miłością darzę także ciasto filo.
Tak się złożyło że i jedno i drugie miałam akurat w lodówce. Natomiast zdecydowanie brakowało mi czasu i ochoty na przedłużony pobyt w kuchni.
Na dodatek czekaliśmy na naszych wygłodniałych przyjaciół, którzy mieli przywieźć nam kartony do naszej, zbliżającej się wielkimi krokami, przeprowadzki.


Koperty z ciasta filo z kozim serem - porcja dla 4 osób:
8 płatów ciasta filo lub brick
2 małe kozie twarożki (około 150 g każdy)
2 małe kozie serki dojrzewające
50 g masła
4 gałązki tymianku
sól
pieprz
miód

Przygotowanie:
Nagrzać piekarnik do 200°C. Roztopić masło. Umyć i oskubać gałązki tymianku. Wymieszać serki kozie z tymiankiem. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Na każdy płat ciasta filo nałożyć łyżkę koziego farszu. Każdy płat złożyć formując małą kopertę, którą następnie należy posmarować roztopionym masłem. Piec koperty przez 20 minut lub do momentu gdy się ładnie przypieką. Po wyjęciu z piekarnika każdą kopertę skropić 2-3 kroplami miodu.
Kozie koperty świetnie smakują z sałatą z rukoli, orzechów i suszonych śliwek, skropioną oliwą i octem balsamicznym.

Smacznego!


RECETTE EN FRANÇAIS: Pâte filo aux deux chèvres chauds

Witam serdecznie

Już od jakiegoś czasu nosiłam się z tym zamiarem. W końcu decyzja o zaistnieniu w cyberprzestrzeni zapadła :) Po kilku nieudanych podejściach, po zaciętej bitwie z moim bezdusznym komputerem, mój blog w wersji francuskiej "...et si vous veniez mangez chez nous ?" ujrzał światło dzienne.
Dziś przyszła kolej na wersję polską, która jeżeli chodzi o sam tekst, będzie zapewne się różnić od wersji francuskiej, przede wszystkim dlatego, że bardzo nie lubię i nie umiem tłumaczyć... zwłaszcza samej siebie.

Witam Was zatem serdecznie! Czujcie się jak u siebie w domu :)